Można rzec, że dzień jak codzień gdyby nie moje negatywne emocje w nastawieniu do całości. Chyba nie znajdę ani jednej osoby wśród znajomych której nie dostało się po uszach. Myślę ze to z przepracowania. Mam nadzieje ze w weekend majowy wypocznę.
Kupiłam okulary na poprawe humoru, słońce dzis przygrzewa i razi w oczy. Ogolnie glowa boli z nadmiaru emocji. Jem jogurt wiśniowy na tarasie i myślę o wszystkich przebytych związkach... Wiecie co? Duzo z nich wynioslam a szczegolnie z jednego. Poznalam paradoks 'nie doceniajac stracisz a stracisz kiedy nie doceniach' i tak tez sie stało. Spekulujac... Ciekawe co by było gdyby? Ciekawi Was to? Mnie bardzo. Moze wszystko potoczyloby sie tak jak mialam w planach? Kto wie...?
Własnie ide z kumpela na boisko pograć w kosza. Chociaz tyle dobrego na dzisiaj...
U mnie także dzisiaj ciepło, mam nadzieję, że się to utrzyma :P
OdpowiedzUsuńSpekulacje zawsze pozostaną spekulacjami, póki się nie spróbuje ich urzeczywistnić. Ale nie zawsze jest to możliwe.
Smacznego i pozdrawiam ;*
Taka pogoda mogłaby już pozostać aż do lata, później tylko cieplej i mniej wietrznie :3
OdpowiedzUsuńCzasami gdy coś się zaprzepaści to nie da się urzeczywistnić niczego. Napewno nie z tą osobą. Zostaly wspomnienia i płynąca nauka.
Dziekuje i pozdrawiam :)
Ach naprodukowałam się i wszystko mi się usunęło;/
OdpowiedzUsuńJa tez po paru latach dostrzegam plusy związkòw, które już za mną. Każdy był lekcją czegoś innego. Niektóre pokazały jak być nie może;) Najważniejsze, że wyciągnęłam wnioski z tych lekcji;)
A co by było gdyby...? Nie wiem;) Pewnie nie byłabym tu gdzie jestem. Z tymi samymi ludźmi.Nie dowiem się;) Jest dobrze jak jest...Choć pewne rzeczy chciałabym móc zmienić...;)
Miłego wieczoru i jak najwięcej słonecznych dni!;)