piątek

Piątunioo

Wydaje mi sie ze potrzebuje wypoczynku odciecia sie od wszystkiego. Nie radze sobie z emocjami, ze stresem, z praca, szkola.
Za duzo na glowie i zbyt wiele wymagan choc jestem ambitną osobą. Czuje sie psychicznie rozdarta. Emocjonalnie rozdrażniona.
Nie radze sobie czy po prostu opadam z sił?
A jeśli spadne na dno to czy zdołam się z niego odbic?
Brakuje mi również snu. Chciałabym odpocząć ale nie ma na to czasu.

Spadam...powoli spadam w niedorzeczności bez wahania. Spadam co się wyprawia jaki tu spokój, równowaga. Spadam nie czuję ciała i tylko błagam o łaskę trwania jeszcze. Spadam chroni mnie wiara. Niech bedzie chwala Bogu a w mojej duszy spokoj.

2 komentarze:

  1. Wypocznij więc teraz, póki jest weekend. Następny tydzień też nie będzie przecież taki długi, bo majówka. Nabierz sił i nie daj się zepchnąć na sam dół, bo wiem, jak trudno jest się potem wdrapać na samą górę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, już raz sięgnęłam dna z powodu Kobiety... mam nadzieję, że teraz nie sięgne dna z powodu pracy, to by była tragedia :O ciesze sie ze majówka idzie, wreszcie upragniony urlop! Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń